Smart kontrakty: gdy kod wykonuje zasady
Blockchain był początkowo kojarzony przede wszystkim z przesyłaniem cyfrowej wartości. Bitcoin pokazał, że można wysyłać pieniądze przez internet bez konieczności potwierdzania każdej transakcji przez bank lub inną instytucję centralną. Blockchain potrafi jednak pracować nie tylko z informacją o tym, kto komu coś wysłał. Może również przechowywać i wykonywać wcześniej zaprogramowane zasady.
I właśnie tutaj do gry wchodzą smart kontrakty: programy, które działają bezpośrednio na blockchainie i po spełnieniu z góry ustalonych warunków wykonują zdefiniowaną akcję. Mogą na przykład przesłać token, wymienić aktywa cyfrowe, zarządzać zabezpieczeniem pożyczki lub wyemitować NFT.
Dzięki smart kontraktom blockchain przekształcił się z technologii służącej głównie do przesyłania kryptowalut w środowisko, na którym mogą działać całe aplikacje. Stoi za nimi na przykład zdecentralizowane giełdy, DeFi, stablecoiny, NFT czy tokenizowane aktywa.
Czym jest smart kontrakt
Nazwa smart contract może być nieco myląca. Nie musi chodzić o umowę w sensie prawnym, a już na pewno nie o program, który byłby „inteligentny" na podobieństwo sztucznej inteligencji.
Smart kontrakt to w swojej istocie program zapisany na blockchainie, który zawiera z góry ustalone zasady i zgodnie z nimi wykonuje określone operacje.
Na Ethereum smart kontrakt ma własny adres blockchainowy, zawiera swój kod oraz dane reprezentujące jego aktualny stan. Może na przykład przechowywać kryptowaluty lub tokeny, a użytkownicy mogą się z nim komunikować za pośrednictwem transakcji blockchainowych. Kontrakt następnie wykonuje funkcję zaprogramowaną w jego kodzie.
Jeśli wystąpi warunek A → wykonaj akcję B.
Na przykład:
- – Jeśli użytkownik wyśle wymaganą kwotę → wydaj mu token.
- – Jeśli wartość zabezpieczenia spadnie poniżej ustalonego progu → uruchom likwidację.
Smart kontrakt nie próbuje więc zrozumieć intencji użytkownika. Wykonuje jedynie zasady, które ma zaprogramowane.
Smart kontrakt jako automat sprzedający
Jednym z najprostszych porównań smart kontraktu jest automat sprzedający. Kiedy do niego podchodzimy, nie musimy negocjować ze sprzedawcą. Wrzucamy właściwą kwotę, wybieramy produkt, a automat zgodnie ze swoimi zasadami wydaje towar.
pieniądze + wybór produktu = wydanie produktu
Jeśli wrzucimy za mało pieniędzy, warunek nie zostaje spełniony i automat nie wykona żądanej operacji. Jeśli warunki są spełnione, nie jest potrzebne, aby ktoś jeszcze ręcznie decydował, czy mamy otrzymać towar.
Smart kontrakt działa w podobny sposób. Różnica polega na tym, że zamiast fizycznego automatu mamy program zapisany na blockchainie, a zamiast puszki napoju rezultatem może być na przykład przelew kryptowaluty, emisja tokena lub wykonanie operacji finansowej.
Smart kontrakt nie podejmuje decyzji. On wykonuje.
Jakie problemy rozwiązują smart kontrakty
W tradycyjnym systemie finansowym lub handlowym często potrzebujemy pewnej formy pośrednika.
Wyobraźmy sobie transakcję między dwiema osobami, które się nawzajem nie znają. Jedna ma zapłacić pieniądze, a druga następnie przekazać określone aktywo. Powstaje prosty problem zaufania.
Kto ma jako pierwszy wypełnić swoją część umowy?
Właśnie dlatego w klasycznym świecie istnieją banki, giełdy, depozytariusze, firmy płatnicze lub inne instytucje, które kontrolują zasady, przechowują środki i zapewniają rozliczenie transakcji.
Smart kontrakt pozwala przenieść część tej roli do programu.
Wyobraźmy sobie na przykład wymianę aktywa cyfrowego za 1 000 USDC. Kupujący wpłaca do smart kontraktu 1 000 USDC. Sprzedający wnosi wymagane aktywo cyfrowe. Smart kontrakt weryfikuje, czy oba warunki zostały spełnione. Jeśli tak, wysyła aktywo kupującemu, a USDC sprzedającemu.
W takim przypadku jedna strona nie musi ślepo ufać, że druga po otrzymaniu środków rzeczywiście wywiąże się ze swojego zobowiązania. Zasady rozliczenia są częścią programu.
Nie oznacza to oczywiście, że smart kontrakty całkowicie wyeliminowały pośredników. Mogą jednak zautomatyzować niektóre czynności, które wcześniej wymagały odrębnego administratora lub instytucji.

Ethereum i programowalny blockchain
Bitcoin obsługuje pewną programowalną logikę, jednak jego główną funkcją pozostaje bezpieczne przesyłanie i przechowywanie cyfrowej wartości.
Ethereum znacząco rozszerzyło tę ideę. Jego blockchain został zaprojektowany tak, aby można było na nim uruchamiać bardziej ogólne programy. Smart kontrakty na Ethereum mogą być dziś pisane na przykład w językach programowania Solidity lub Vyper, a po ich wdrożeniu wykonuje je sieć Ethereum.
Na przykład użytkownik wpłaca ETH do protokołu pożyczkowego, smart kontrakt oblicza wartość zabezpieczenia, umożliwia pożyczenie pod nie stablecoina, a następnie na bieżąco sprawdza, czy zabezpieczenie nadal spełnia wymagane warunki.
To właśnie ta programowalność stworzyła fundament dla dużej części dzisiejszego ekosystemu zdecentralizowanych aplikacji.
Korzystanie ze smart kontraktów kosztuje
Choć smart kontrakt może zautomatyzować część procesu, jego wykonanie nie jest darmowe.
Każda operacja wykonywana przez blockchain wymaga określonych zasobów obliczeniowych. Na Ethereum koszt tej pracy określa się jako gas.
Użytkownik nie płaci więc wyłącznie za zwykły przelew ETH. Opłata jest pobierana również przy komunikacji ze smart kontraktami. Wdrożenie nowego smart kontraktu samo w sobie jest transakcją blockchainową i zazwyczaj wymaga więcej gasu niż prosty przelew kryptowaluty.
Dlatego koszty różnych operacji mogą się znacznie różnić. Prosty przelew tokena może wymagać mniej pracy obliczeniowej niż złożona operacja w zdecentralizowanej aplikacji finansowej, która w ramach jednej transakcji komunikuje się z kilkoma różnymi smart kontraktami.
To właśnie wyższe koszty i ograniczona przepustowość sieci głównej należą do powodów rozwoju sieci Layer 2, które pozwalają przetwarzać wiele operacji efektywniej i taniej.
Co powstało dzięki smart kontraktom
Zdecentralizowane giełdy
Na klasycznej giełdzie kryptowalut system transakcyjny prowadzi konkretna spółka. Zdecentralizowana giełda, czyli DEX, może częścią tego procesu zarządzać za pośrednictwem smart kontraktów.
Użytkownik na przykład podłącza swój portfel, wybiera token, który chce wymienić, i potwierdza transakcję. Smart kontrakt następnie zgodnie ze swoimi zasadami dokonuje wymiany i określa na przykład:
- – jak obliczana jest cena,
- – ile tokenów otrzyma użytkownik,
- – jak wysoka jest opłata,
- – jak działa obsługa płynności,
- – dokąd zostaną wysłane środki.
Sama wymiana nie musi więc odbywać się wewnątrz bazy danych prowadzonej przez jedną giełdę, lecz za pośrednictwem zasad zapisanych na blockchainie.
DeFi
Jeszcze wyraźniejsza jest rola smart kontraktów w zdecentralizowanych finansach, czyli DeFi. Smart kontrakty mogą tu zarządzać na przykład:
- – pożyczkami,
- – zabezpieczeniem kryptowalutowym,
- – wymianą aktywów,
- – zarządzaniem płynnością,
- – instrumentami pochodnymi,
- – wypłatą nagród,
- – niektórymi formami stakingu.
Przy pożyczce zabezpieczonej kryptowalutą smart kontrakt może określić minimalną wartość zabezpieczenia i przy spadku poniżej ustalonego progu automatycznie rozpocząć likwidację. Zasad nie musi więc ręcznie kontrolować pracownik instytucji.
Stablecoiny
Smart kontrakty są ważne również dla stablecoinów. Token może za pomocą smart kontraktu powstawać, być przesyłany między adresami lub ponownie usuwany z obiegu.
W niektórych bardziej zdecentralizowanych systemach stablecoinowych smart kontrakty dodatkowo zarządzają zabezpieczeniem kryptowalutowym i automatycznie sprawdzają, czy jego wartość pozostaje wystarczająca.
Stablecoin jest aktywem. Smart kontrakt to jedno z narzędzi, które może zarządzać zasadami jego funkcjonowania.
NFT
Również NFT są zazwyczaj oparte na smart kontraktach. Kontrakt może definiować:
- – ile NFT istnieje,
- – do kogo należy konkretny token,
- – w jaki sposób można go przesłać,
- – jakie dane identyfikacyjne są z nim powiązane,
- – jakie zasady go dotyczą.
Sam obraz, muzyka czy inne medium nie muszą przy tym być w całości zapisane bezpośrednio wewnątrz smart kontraktu. Kontrakt może jednak stanowić blockchainowy zapis własności danego tokena oraz zasad jego przenoszenia.
Tokenizacja aktywów
Smart kontrakty mają znaczenie także przy tokenizacji. Token blockchainowy może w określonych warunkach reprezentować udział w innym aktywie lub określone prawo ekonomiczne. Może chodzić na przykład o:
- – obligację,
- – fundusz,
- – surowiec,
- – nieruchomość,
- – inny instrument finansowy.
Smart kontrakt może następnie zarządzać na przykład transferami tokena, uprawnieniami poszczególnych użytkowników lub sposobem podziału określonych płatności.
Tutaj jednak ważne jest rozróżnienie między samym tokenem blockchainowym a prawem, które ma on reprezentować. Smart kontrakt potrafi zarządzać tokenem, ale stosunek prawny do rzeczywistego aktywa nadal zależy od konkretnej konstrukcji produktu i obowiązujących przepisów.
Smart kontrakty to nie tylko kryptowaluty
Zasadę smart kontraktu można wykorzystać także poza czysto kryptowalutowymi zastosowaniami.
IBM opisuje smart kontrakty jako sposób automatyzacji procesów opartych na logice „jeśli lub kiedy wystąpi określony warunek, wykonaj konkretną akcję". Jako możliwe zastosowania podaje na przykład uwolnienie środków, rejestrację zdarzeń lub uruchomienie kolejnego kroku procesu biznesowego.
Podobna zasada może zostać wykorzystana na przykład w łańcuchu dostaw. Wyobraźmy sobie transport określonego towaru. System może rejestrować informacje o poszczególnych etapach przewozu. Po potwierdzeniu dostawy może nastąpić automatyczne uruchomienie kolejnego procesu, na przykład uwolnienie płatności lub zmiana statusu zamówienia.
IBM podaje przykłady systemów blockchainowych używanych przy śledzeniu towarów farmaceutycznych, obsłudze relacji między dostawcami a odbiorcami czy w obszarze handlu międzynarodowego.

Smart kontrakty jako cyfrowe LEGO
Jedną z najciekawszych właściwości smart kontraktów jest ich zdolność do wzajemnej współpracy.
Na publicznym blockchainie aplikacje i smart kontrakty mogą komunikować się z już wdrożonymi kontraktami i korzystać z ich funkcji podobnie jak z otwartych interfejsów programistycznych. Zasadę tę określa się jako composability, czyli kompozycyjność.
Najprościej wyobrazić sobie poszczególne smart kontrakty jako klocki LEGO. Każdy klocek może pełnić określoną funkcję. Jeden zarządza stablecoinem. Drugi zdecentralizowaną giełdą. Trzeci udziela pożyczek. Czwarty pozyskuje dane cenowe.
Twórca nowej aplikacji nie musi tworzyć wszystkich tych funkcji od zera. Może wykorzystać niektóre już istniejące smart kontrakty jako elementy konstrukcyjne.
Wyobraźmy sobie na przykład aplikację do automatycznego zarządzania portfelem kryptowalutowym. Może ona:
- – wykorzystać stablecoin stworzony przez inny protokół,
- – pobrać cenę aktywa z oracle,
- – wymienić token za pośrednictwem zdecentralizowanej giełdy,
- – a następnie wpłacić środki do kolejnego protokołu DeFi.
Wszystko to może się odbyć za pośrednictwem kilku wzajemnie połączonych smart kontraktów.
To właśnie kompozycyjność jest jednym z powodów, dla których ekosystem zdecentralizowanych aplikacji potrafi powstawać tak szybko.
Ma to jednak także drugą stronę. Jeśli jedna aplikacja zależy od kilku innych smart kontraktów, problem w jednym z nich może przenieść się dalej. Zaleta wzajemnych powiązań staje się więc jednocześnie nowym rodzajem ryzyka.
Smart kontrakt nie widzi świata rzeczywistego
Smart kontrakt potrafi bardzo dobrze pracować z informacjami, które istnieją bezpośrednio na blockchainie. Może na przykład ustalić:
- – ile tokenów posiada określony adres,
- – czy doszło do konkretnej transakcji,
- – ile środków jest ulokowanych w innym kontrakcie,
- – w jakim stanie znajduje się określona aplikacja blockchainowa.
Sam jednak standardowo nie potrafi ustalić, co dzieje się poza blockchainem. Nie wie na przykład:
- – jaka jest aktualna cena złota,
- – czy dzisiaj pada deszcz,
- – kto wygrał mecz sportowy,
- – jaki jest kurs EUR/USD,
- – czy przesyłka rzeczywiście dotarła,
- – czy firma spełniła określony obowiązek.
Jeśli smart kontrakt potrzebuje pracować z danymi spoza blockchaina, musi je pozyskać za pośrednictwem innych systemów. I właśnie tutaj do gry wchodzą oracles.
Oracles: most między blockchainem a otaczającym światem
Oracle dostarcza smart kontraktowi informacje pochodzące spoza blockchaina.
Wyobraźmy sobie ponownie aplikację pożyczkową. Użytkownik wpłaca ETH o wartości 10 000 dolarów jako zabezpieczenie i pożycza pod nie stablecoina. Smart kontrakt zna ilość ETH ulokowanego w systemie. Nie wie jednak automatycznie, ile jeden ETH aktualnie kosztuje w dolarach.
Jeśli ma monitorować wartość zabezpieczenia, potrzebuje zewnętrznej informacji o cenie. Może ją dostarczyć oracle. Dzięki temu smart kontrakt może pracować na przykład z cenami aktywów finansowych, wynikami wydarzeń lub innymi danymi pochodzącymi spoza blockchaina.
Powstaje jednak przez to nowy problem.
Co jeśli oracle poda błędną wartość?
Smart kontrakt może być zaprogramowany perfekcyjnie, a mimo to wykonać złą akcję, jeśli otrzyma nieprawidłowe dane wejściowe.
Na przykład błędna cena aktywa może doprowadzić do tego, że system pożyczkowy zlikwiduje pozycję, która w normalnych okolicznościach nie zostałaby zlikwidowana.
Ten problem często określa się jako oracle problem. Bezpieczeństwo systemu nie zależy zatem wyłącznie od samego smart kontraktu, ale również od jakości i wiarygodności danych, z których korzysta.
Smart kontrakt zrobi to, co jest w kodzie
Jedną z największych zalet smart kontraktów jest przewidywalność: jeśli kontrakt ma sztywno ustalone zasady, wykonuje je bez własnego procesu decyzyjnego. Jednocześnie jest to jedna z ich największych słabości. Program nie wie, co zamierzał programista, wie tylko, co faktycznie zostało zaprogramowane.
Dlatego przy tworzeniu smart kontraktów bezpieczeństwo jest wyjątkowo ważne. Programy te często zarządzają rzeczywistymi aktywami cyfrowymi, a błąd może mieć natychmiastowe konsekwencje finansowe. Ważną rolę odgrywają więc testy, kontrola bezpieczeństwa i audyt jeszcze przed wdrożeniem kontraktu do sieci głównej.
Historia kryptowalut pokazuje, że błąd w smart kontrakcie nie musi być wyłącznie problemem teoretycznym.
Jednym z najbardziej znanych przypadków był projekt The DAO w 2016 roku. Błąd w jego smart kontrakcie został wykorzystany do wyprowadzenia około 3,6 miliona ETH. Wydarzenie to wywołało następnie bardzo skomplikowaną dyskusję o tym, czy i jak Ethereum powinno zareagować na ten incydent, i ostatecznie przyczyniło się do podziału sieci na Ethereum i Ethereum Classic.
Przypadek ten pokazał bardzo ważną zasadę. Blockchain może poprawnie wykonywać zasady smart kontraktu, ale jeśli błąd tkwi już w samych zasadach, decentralizacja nie naprawi go automatycznie.
Technologia może więc wyeliminować część operacyjnego zaufania do pośrednika, ale jednocześnie zwiększa znaczenie poprawności programu.

Niezmienność, aktualizacje i kontrola
Często mówi się, że raz wdrożonego smart kontraktu nie da się już zmienić.
Podstawowa zasada rzeczywiście jest taka, że kod zapisany pod konkretnym adresem blockchainowym jest standardowo niezmienny. Pomaga to budować zaufanie, że nikt nie może bez ostrzeżenia przepisać zasad.
Ma to jednak również wadę. Gdyby w kontrakcie pojawił się krytyczny błąd, nie dałoby się go po prostu naprawić tak, jak aktualizujemy zwykłą aplikację mobilną.
Dlatego powstały różne mechanizmy umożliwiające aktualizowanie aplikacji. Na przykład tak zwany model proxy oddziela część systemu, z którą komunikuje się użytkownik, od programu zawierającego aktualną logikę. Deweloperzy mogą wtedy pod pewnymi warunkami wdrożyć nową wersję logiki bez zmiany głównego adresu używanego przez użytkowników.
Powstaje przez to jednak kolejny kompromis. Jeśli ktoś może aktualizować zasady systemu, musimy wiedzieć:
Kto ma to uprawnienie?
- – jedna firma,
- – jedna osoba,
- – grupa deweloperów,
- – DAO,
- – multisig.
Smart kontrakt może więc być technicznie oparty na zdecentralizowanym blockchainie, ale niektóre jego ważne elementy mogą nadal zależeć od stosunkowo niewielkiej grupy ludzi.
Jednym ze sposobów ograniczenia zależności od jednej osoby lub jednego klucza prywatnego jest multisig.
Multisig, czyli multiple signature, wymaga do wykonania określonej akcji kilku niezależnych podpisów.
Na przykład konfiguracja 3 z 5 oznacza, że istnieje pięć uprawnionych kluczy, ale do wykonania operacji muszą zgodzić się co najmniej trzy.
Multisig stosuje się na przykład przy zarządzaniu środkami lub niektórymi elementami DAO. Zaletą jest to, że utrata lub kompromitacja jednego klucza nie musi automatycznie oznaczać utraty kontroli nad całym systemem.
Multisig nie jest jednak zarazem synonimem decentralizacji. Jeśli o ważnej zmianie decyduje na przykład trzech ludzi z pięciu, nadal jest to dość mała grupa.
Dlatego przy smart kontraktach warto patrzeć nie tylko na to, czy korzystają z blockchaina, ale również na to, kto faktycznie ma uprawnienie do zmiany ich działania.
To jedna z najczęstszych pomyłek.
Aplikacja może działać na zdecentralizowanym blockchainie, a mimo to zawierać szereg scentralizowanych elementów:
- – interfejs internetowy prowadzi jedna spółka,
- – aktualizacją kontraktu zarządza kilku administratorów,
- – dane dostarcza ograniczona liczba usług oracle,
- – operator może wstrzymać niektóre funkcje,
- – określony klucz może zmieniać niektóre parametry systemu.
Dlatego nie jest precyzyjne stwierdzenie:
„Używa smart kontraktu, więc jest zdecentralizowany."
Właściwsze pytanie brzmi:
„Które części systemu są zdecentralizowane, a które nadal wymagają zaufania do konkretnych osób lub infrastruktury?"
Ta sama zasada obowiązuje przy stablecoinach, sieciach Layer 2 i w innych obszarach rynku kryptowalut.
Smart kontrakt nie jest automatycznie umową prawną
Słowo „contract" może sprawiać wrażenie, że chodzi o prawnie wiążącą umowę. Smart kontrakt jest jednak przede wszystkim programem.
Może wykonywać warunki pewnego porozumienia, ale sam w sobie nie musi stanowić umowy w klasycznym sensie prawnym.
Zalety smart kontraktów
Automatyzacja: Gdy tylko zdefiniowane warunki zostaną spełnione, program może wykonać kolejny krok bez ręcznej ingerencji.
Transparentność: W przypadku publicznych blockchainów często można śledzić transakcje smart kontraktu, a w wielu przypadkach również jego opublikowany kod źródłowy. Sam publiczny kod nie oznacza jednak jeszcze, że łatwo jest ocenić jego poprawność.
Programowalność: Smart kontrakty pozwalają tworzyć znacznie bardziej złożone zasady niż zwykły przelew kryptowaluty.
Kompozycyjność: Poszczególne kontrakty można łączyć i wykorzystywać jako elementy konstrukcyjne kolejnych aplikacji.
Globalna dostępność: Publiczna aplikacja blockchainowa może być dostępna dla użytkowników z kompatybilnym portfelem niezależnie od tego, skąd łączą się z siecią. W praktyce jednak na dostęp mogą wpływać na przykład konkretny interfejs użytkownika, regulacje lub inne usługi otaczające sam smart kontrakt.
Jakie ryzyka wiążą się ze smart kontraktami
Ryzyko błędu w kodzie: Jeśli kontrakt zarządza rzeczywistymi aktywami, nawet drobny błąd programistyczny może mieć bardzo poważne konsekwencje finansowe.
Ryzyko oracle: Smart kontrakt może być poprawny, ale pracować z błędnymi danymi zewnętrznymi.
Ryzyko administratora: Jeśli system można aktualizować lub wstrzymać, wiele zależy od tego, kto kontroluje te uprawnienia.
Ryzyko innych smart kontraktów: Composability oznacza, że aplikacje mogą być ze sobą powiązane. Problem w jednym protokole może wpłynąć na system, który od niego zależy.
Ryzyko blockchaina: Smart kontrakt zależy jednocześnie od sieci blockchainowej, na której działa, w tym od jej opłat, dostępności i właściwości bezpieczeństwa.
Ryzyko użytkownika: Transakcje blockchainowe są zwykle trudne do cofnięcia. Użytkownik może komunikować się z oszukańczym kontraktem, zatwierdzić niebezpieczną transakcję, nadać kontraktowi zbyt szerokie uprawnienia do operowania tokenami lub skorzystać z fałszywego interfejsu użytkownika.
Bezpieczeństwo smart kontraktu nie oznacza więc automatycznie bezpieczeństwa całej drogi od użytkownika aż do blockchaina.
Co sprawdzić przed użyciem smart kontraktu
Przeciętny użytkownik oczywiście nie będzie przed każdą transakcją studiował języka programowania Solidity. Mimo to istnieje kilka prostych pytań, które pomogą lepiej zrozumieć ryzyko aplikacji.
Kto stworzył aplikację? Czy zespół deweloperski jest znany i czy projekt ma możliwą do zweryfikowania historię?
Jak długo system działa? Nowa technologia może być interesująca, ale jednocześnie ma za sobą krótszy okres realnej eksploatacji.
Czy smart kontrakty były audytowane? Audyt bezpieczeństwa nie jest gwarancją, że w programie nie ma żadnego błędu, ale może ujawnić niektóre istotne ryzyka.
Czy kontrakt można aktualizować? Jeśli tak, kto może dokonać zmiany?
Czy istnieje klucz administratorski lub multisig? Ważne jest, aby wiedzieć, kto ma możliwość zmiany istotnych części systemu.
Czy aplikacja korzysta z oracle? Jeśli tak, w jaki sposób pozyskuje dane zewnętrzne?
Od jakich innych protokołów zależy? Powiązanie z kolejnymi smart kontraktami może przynosić korzyści, ale i dodatkowe zależności.
Co się stanie w razie problemu? Czy system ma możliwość zatrzymania niektórych funkcji lub przeprowadzenia aktualizacji bezpieczeństwa?
Im bardziej złożona jest aplikacja, tym ważniejsze jest zrozumienie, że jej bezpieczeństwo nie zależy od jednego smart kontraktu, lecz od całej architektury wokół niego.
Podsumowanie
Smart kontrakt to w swojej podstawie prosta koncepcja: program zapisany na blockchainie otrzymuje określone dane wejściowe, sprawdza z góry ustalone zasady i wykonuje konkretną akcję. To właśnie ta idea pozwoliła blockchainowi rozszerzyć zastosowanie z przesyłania kryptowalut na aplikacje finansowe, aktywa cyfrowe i zautomatyzowane procesy.
Smart kontrakty nie oznaczają jednocześnie, że z cyfrowego świata zniknęła potrzeba zaufania lub ryzyko. Zaufanie jedynie częściowo się przesuwa. Zamiast pytać wyłącznie „Czy mogę zaufać pośrednikowi?", musimy pytać również „Czy mogę zaufać kodowi, danym, z których korzysta, oraz ludziom, którzy mogą ewentualnie zmienić jego działanie?"
Nie wystarczy więc wiedzieć, że dana usługa „używa smart kontraktów". Ważniejsze jest zrozumienie, co kontrakt faktycznie robi, skąd pozyskuje informacje, kto ma nad nim kontrolę i od czego zależy. Smart kontrakty nie są automatycznie bezpieczne ani zdecentralizowane, są jednak jednym z głównych filarów dzisiejszych aplikacji blockchainowych.
Niniejszy tekst służy wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowi porady inwestycyjnej. Kryptoaktywa są zmienne i możesz stracić całą zainwestowaną kwotę.
Author
Tomáš Bára
Stablecoiny: cyfrowe pieniądze między kryptowalutami a tradycyjnymi finansami
Bitcoin i Ethereum pokazały, jak bardzo zmienny może być świat kryptowalut. Właśnie dlatego jedną z najważniejszych części tego rynku stały się stablecoiny – aktywa, których celem jest niezmienianie swojej wartości. Dowiedz się, co utrzymuje ich cenę na stabilnym poziomie, czym różnią się USDC, USDT czy tokeny zabezpieczone kryptowalutami oraz co pokazał upadek TerraUSD.
Layer 1 i Layer 2: dlaczego blockchain potrzebuje kolejnych warstw
Bitcoin i Ethereum pokazały, że blockchain może działać bez centralnej władzy. Wraz ze wzrostem liczby użytkowników pojawiły się jednak ograniczenia wydajności i rosnące opłaty. Dowiedz się, jak Layer 1 tworzy bezpieczny fundament i jak rozwiązania Layer 2, takie jak Lightning Network czy rollupy, pomagają mu obsłużyć większy ruch.